Beania

beania cOd rozpoczęcia roku szkolnego miął już miesiąc. Był to czas, który upłynął nam pod znakiem poznania nowych kolegów i koleżanek oraz nauczycieli. W dniu 4 października młodzież Liceum Ogólnokształcącego w Boguchwale zorganizowała dla nas – uczniów klasy pierwszej Gimnazjum Dwujęzycznego Beania. Ta bardzo ciekawie pomyślana uroczystość miała na celu wprowadzenie nas do grona społeczności szkolnej.

beania aO godzinie 17.00 siedemnastu wystraszonych „pierwszaków” zebrało się w auli budynku szkolnego i zostało powitanych przez starszych kolegów z Liceum, którzy w krótkich acz ciepłych słowach zobowiązali się do przyjęcia ich w poczet szkolnej rodziny, pod warunkiem wypełnienia kilku przygotowanych dla nich zadań.

beania bJuż czekały na nas jajka, miski i ubijaczki – rekwizyty przygotowane do pierwszej konkurencji. Polegała ona na jak najszybszym oddzieleniu żółtek od białek i ubiciu z nich piany. Jak się okazało czynność, która naszym mamom nie sprawiłaby najmniejszej trudności, dla ich pociech była nie lada wyzwaniem. O ubiciu piany na sztywno można było zapomnieć. Nasi dzielni panowie dwoili się i troili ale widać było, że nie mają żadnej kuchennej praktyki, co najwyżej w robieniu bałaganu. Następne zadanie polegało na wyłowieniu gruszek z misek pełnych wody. Jak się okazało z tym wyzwaniem bardzo dobrze poradziły sobie dziewczyny. Przy okazji zaliczyły kurs nurkowania dla początkujących. Najzabawniejszą konkurencją była bez wątpienia ta z udziałem wychowawczyni „pierwszaków” – Pani Magdaleny Bobowskiej, która z zawiązanymi oczami usiłowała nakarmić Dawida. Co zrozumiałe nasz kolega po całej tej operacji wyglądał jak roczny bobas, który właśnie zdobył pierwsze doświadczenia w samodzielnym spoczywaniu posiłków. „Kociaki” równie dzielnie poradziły sobie z wszystkimi pozostałymi konkurencjami przygotowanymi dla nich przez starszych kolegów. Po złożeniu uroczystego ślubowania My – uczniowie klasy 1a – staliśmy się oficjalnie pełnoprawnymi członkami społeczności szkolnej. Po oficjalnej części tego wieczoru odbyła się dyskoteka, która była doskonałym zamknięciem tego podniosłego i niezwykle dla nas ważnego dnia.

 

Pierwszy „dzwonek” w nowej szkole!!!

Drugi września 2013 r. – tego dnia towarzyszyły nam: stres, niepewność, ale też uśmiechy i wspomnienia z właśnie zakończonych wakacji.

Najpierw spotkaliśmy się w kościele parafialnym na wspólnym nabożeństwie dla młodzieży szkolnej, a następnie o 11:00 przed budynkiem Gimnazjum Dwujęzycznego w Boguchwale. Nikt nie wiedział co go za murami Pałacu Lubomirskich czeka. Pierwsza klasa, początek historii nowego Gimnazjum, My, nasz rocznik 2000. Przyznam, że na myśl o tym przeszedł mnie dreszczyk emocji.

Nasi przyszli nauczyciele zaprosili nas do środka i poprowadzeni do jednej z sal, przygotowanej na nasze przywitanie. Każdy zasiadł wygodnie i się zaczęło… Gdy padły pierwsze słowa Dyrektora atmosfera troszeczkę się rozluźniła. Każdy nauczyciel się nam zaprezentował. Nabraliśmy już pewności siebie. Zapoznaliśmy się z podstawowymi regulaminami i zasadami rządzącymi w szkole. Dostaliśmy plany lekcji. Dyrektorzy (Gimnazjum i Liceum) uroczyście włączyli naszą małą społeczność do życia środowiska szkolnego, tworzonego przez Liceum z Oddziałami Dwujęzycznymi i Gimnazjum Dwujęzyczne w Boguchwale. Obiecali nam pomagać, a my im, że będziemy uczyć się pilnie. Myślałam, że będzie o wiele gorzej. Było fajnie. Tego samego dnia dostaliśmy także swoje, własne szafki. Każdy z nas był mile zaskoczony nowoczesnością szkoły.

Po tym dniu mogę stwierdzić z dumą wypisaną na twarzy: „Jestem uczennicą Gimnazjum Dwujęzycznego w Boguchwale”.…

Integracja na 102!

Jeszcze trwają wakacje. Nagle do domu puka listonosz z kolejnym już listem wysłanym przez Gimnazjum Dwujęzyczne w Boguchwale. List był w formie oficjalnego zaproszenia na zajęcia integracyjne, które miały nam umożliwić wzajemne poznanie się. Wiedziałam, że gdybym tam nie poszła ominęłaby mnie dobra zabawa. Moje przypuszczenia nie były błędne.102a

Spotkanie miało miejsce na kilka dni przed rozpoczęciem roku szkolnego. Zorganizowano je na tarasach ogrodowych przy zabytkowym Pałacu Lubomirskich – siedzibie Gimnazjum. Impreza zaczęła się od przemówień: Pana Dyrektora  LO Zbigniewa Kalandyka, Pan Michała Figury Dyrektora Gimnazjum, oraz Pani Magdaleny Bobowskiej naszej przyszłej wychowawczyni.

102Przed gronem nauczycielrzy stawili się licznie by nas powitać, było trudne zadanie. Zainteresować czymkolwiek tak specyficzną i różniącą się od siebie młodzież jaką jesteśmy, jest naprawdę bardzo trudno. Nasi starsi koledzy – uczniowie Liceum na dobry początek zabawy zaserwowali nam kiełbaski z grilla. Przyznam szczerze, że mi osobiście spodobało się takie rozpoczęcie. Kolejnym elementem naszej  pierwszego klasowego spotkania była zabawa w zapamiętywanie imion. Polegała ona na rzucaniu piłeczką i mówienie swojego imienia oraz wskazywaniu osoby, do której balonowa piłka zmierzała w dość szybkim tempie. Przy kolejnej zabawie, gdzie pani wychowawczyni rozdała kartki i długopisy oraz podzieliła nas na kilka grupek, wszyscy imprezowicze nerwowo na siebie spoglądali nie wiedząc co szykuje dla nich organizator. Była to tzw. burza mózgów. Każda grupka dostała jedno słowo i do niego miała dopisać jak najwięcej skojarzeń. Co zrozumiałe było przy tym wiele śmiechu. Dalszą częścią naszego spotkania były „kalambury”. Niektórzy doprowadzili widownię do łez.

Nawet się nie spostrzegliśmy, jak szybko upływał czas.

Tego typu projektom mówię trzy razy „TAK!”