Sami o Sobie

Samorząd Uczniowski

W roku szkolnym 2017/18 Samorząd Uczniowski Szkoły Podstawowej Montessori z Oddziałami Dwujęzycznymi w Boguchwale reprezentują władze wyłonione w powszechnych, bezpośrednich, równych wyborach, przeprowadzonych w głosowaniu tajnym.

Rada SU:

  • przewodniczący: Bartłomiej Leśniak
    • członkowie: Tymoteusz Louis, Kamil Sitek, Jakub Srebrniak.

Zaszczytną funkcję opiekuna SU pełni Pan mgr Witold Bieńko.

„Teatr jest aktywną refleksją nad samym sobą”

 Jak to się stało, że  przebywając w otoczeniu gdzie nikt nie zachwycał się nad teatrem zrozumiałam,  że chcę występować na scenie?
Będąc uczennicą IV klasy Szkoły Podstawowej nie wiedziałam kim jestem, jak powinnam  wyrazić własne ja…
Poszłam wówczas na pewne, dość przypadkowo wybrane przedstawienie. Było pełne emocji, które narastały z każdym gestem, słowem i bezruchem.
mdkPod wrażeniem tego doświadczenia, zapisałam się na zajęcia teatralne w Młodzieżowym Domu Kultury w Rzeszowie. Po roku przeszłam do grupy Pani Moniki Adamiec. Teatr Banalia funkcjonuje już 4 lata. W tym czasie wystawił 3 przedstawienia, w których zagrałam.  Kolejne zatytułowane „ Szkoła” odbędzie się 19.05.2015r. o godzinie 19:00.  Młode Dzielne Kuropatwy zaprezentują wówczas Bal w Operze na podstawie wiesza J. Tuwima.

 Serdecznie zapraszam do obejrzenia spektaklu.

Gabriela Warchoł, klasa 2 GDB
18.05.2015r.

 

Teatr
Teatr jest dla mnie czymś więcej niż tylko okazją do „ucieczki” przed kilkoma lekcjami. Teatr to nieoczywista forma przekazania emocji, to kontakt z żywymi aktorami, coś co dzieje się tu
i teraz, a zarazem przenosi nas w inny czas i miejsce. Gdy usłyszałam, że jedziemy całą klasą na przedstawienie teatralne do WDK w Rzeszowie, ucieszyłam się niezmiernie.Spektakl pod tytułem „Kartki z powstania” rozpoczął się kilka minut po jedenastej (28 listopada 2014r.).
Pierwsza scena była nudna i uratowało ją tylko poczucie takiej swojskości i więzi pomiędzy ludźmi w czasie powstania. Główni bohaterowie byli ludźmi ambitnymi, ale nie do końca odpowiedzialnymi. Postanowili przeżyć i rzeczywiście robili wszystko, by tak się stało. Nie rozumiałam tylko, dlaczego panna poszła pracować jako sanitariuszka, a jej (prawdopodobnie) ukochany siedział w domu.
Małym minusem było użycie bardzo mocnych mikrofonów, bo czasami słyszałam wyraźnie oddechy aktorów i podejrzewam, że efekt ten nie był zamierzony. Idealnym posunięciem, było natomiast zastosowanie szeptu.
Najbardziej pasjonującymi elementami całego występu, było przejście przez kanał i zawalenie się budynku, w którym przebywali bohaterowie. Mam wrażenie, że dopiero wtedy, aktorzy grali z wielkim i szczerym zaangażowaniem. Z ich szeptów i krzyku wychodziły wszystkie emocje, na które czekałam przez cały spektakl.
Przedstawienie to pokazało mi, że musimy dbać o Naszą Ojczyznę i że nie doceniamy tego co mamy. Postanowiłam zwiększyć swoją aktywność, w codziennym, na pozór szarym życiu, ale toczącym się w normalnej i wolnej Polsce!
Oby więcej takich wyjść : )
                                                                                                                        Gabriela Warchoł klasa 2 GDB                                                                                                                                                 1 grudnia 2014

These days weren’t normal !

Dzień jak co dzień. A nawet dwa! Po raz kolejny przyszliśmy według planu na lekcje, przygotowani na ewentualne pytanie i  pewne sprawdziany. Nauczyciele jak zwykle przychodzili do naszej sali, ale gdy tylko przekraczali próg, wyraz ich twarzy zmieniał się nie do poznania. Dlaczego?
1bBo te na pozór zwykłe dni były w rzeczywistości niezwykłe. Pierwszy z nich to zorganizowany przez nas Dzień Dresa, kolejny: Dzień przebierańców rodem z Halloween. Dlaczego nie ?!
Właśnie taki oryginalny pomysł zrodził się 1aw naszych głowach i po prostu umówiliśmy się na tematyczny ubiór na dany dzień. Czy uczniowie innej szkoły takie organizują? Możliwe. Ale atmosfera i wrażenia jakie stworzyliśmy na pewno nie miały odpowiednika. Przecież nie na co dzień chodzimy w ubraniu typowym dla stojącej nad grobem wdowy, czarownicy, albo prawdziwego (lub mniej) dresa.
Jak na razie zrobiliśmy sobie tylko dwa takie dni, ale na pewno jeszcze nieraz zaskoczymy nauczycieli, ponieważ takie przysłowiowe wisienki na torcie, bardzo wzbogacają klasowe i szkolne kontakty międzyludzkie :D

Dlaczego wybrałam Gimnazjum Dwujęzyczne?

Od ośmiu miesięcy jestem uczennicą Gimnazjum Dwujęzycznego w Boguchwale. Dlaczego spośród wielu innych Gimnazjów wybrałam właśnie to Dwujęzyczne?

Kiedy rok temu musiałam wybrać szkołę, do której będę uczęszczała, tego gimnazjum tak właściwie jeszcze nie było. Wiedziałam, że mam za duże zdolności by zaprzepaścić je w jakiejś przeciętnej szkole. Przebierałam, zatem długo w różnych ofertach jednak w każdej mi czegoś brakowało. Nagle pojawiło się ogłoszenie o założeniu nowego Gimnazjum w Boguchwale, na dodatek Dwujęzycznego.

Już sama nazwa brzmi świetnie i przyciąga ambitnego ucznia, takiego jak ja. W sekretariacie Gimnazjum dowiedziałam się o wielu intersujących mnie rzeczach, zwłaszcza o systemie nauczania, bo w sumie to tylko on mnie przerażał.

Moje wątpliwości zostały w pełni rozwiane, bo angielski jest wdrażany na takich przedmiotach jak geografia czy biologia powoli, ale skutecznie.

Plus tej szkoły to lokalizacja: z jednej strony daleko od ruchliwej drogi, z drugiej blisko od domu, poza tym wszyscy czujemy się tu bezpiecznie i przyjemnie ze względu na klimat pozostawiony tu przez naszych przodków i park, który ją otacza. Spodobały mi się również zapewnienia o tym, że szkoła będzie wspierać własną twórczość i aktywność społeczną uczniów, z perspektywy niemal już roku nauki muszę przyznać, że zostały one w pełni zrealizowane.
Po solidnym zapoznaniu się z ofertą Gimnazjum stwierdziłam, że to szkoła dla mnie.

Zostali jeszcze opiekunowie, którzy mieli większe wątpliwości. Jednak po kilku spotkaniach informacyjnych i integracyjnych, przekonali się, co do słuszności mojego wyboru.

Teraz wiem, że wybór Gimnazjum Dwujęzycznego w Boguchwale, to był strzał w dziesiątkę, ze względu na nowatorskie metody nauczania (języki obce, sprzęt komputerowy, gry multimedialne), wykwalifikowaną kadrę pedagogiczną, poczucie bezpieczeństwa, zabawną atmosferę, a zwłaszcza 17- osobową klasę, której każdy mógłby mi zazdrościć!!!

uczennica klasy 1 GDB
Gabriela Warchoł

Wyjście do kina

Dnia 27 marca 2014r. całą klasą pod opieką wychowawczyni pojechaliśmy do Kina „Helios”
w Galerii Rzeszów.
kino 2014Wspólnie wybraliśmy film „ Kamienie na szaniec”. Obraz ten oparty jest na książce autorstwa Aleksandra Kamińskiego. Starsi koledzy, którzy już wcześniej oglądali ten film ostrzegali nas, że może doprowadzić nas do łez.
Mieli rację. Dlaczego spytacie?
Ekranizacja opowiadała o wojennych losach kilku chłopców, z organizacji „Szare Szeregi”. Głównym bohaterem był Rudy, bardzo wrażliwy i uczciwy chłopiec. Ale Zośki, Rudego i Alka chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Są to postacie… prawie, że mitologiczne! Doceniali prawdziwe wartości i potrafili walczyć
o swoje.
Przez około 20-30 pierwszych minut filmu odniosłam wrażenie, że jest to ekipa, której wszystko wychodzi i powodzi się cały czas.  Bohaterowie filmu balansują na krawędzi a takie balansowanie po prostu ich bawi. Potem jednak (po pojmaniu Rudego przez Niemców) widać większą determinację i odpowiedzialność w ich czynach. Ostatecznie decydują się na odbicie swojego przyjaciela. Są jednak pewne przeszkody. Kiedy już widz ma nadzieję na dobre zakończenie, bo udało się odbić Rudego, on umiera.
W filmie najbardziej podobała mi się muzyka. Było jej mało, ale tworzyła odpowiedni nastrój.
Najlepszym aktorem, moim skromnym zdaniem, był Tomasz Ziętek występujący w roli Rudego. Niemniej jednak inni aktorzy też stanęli na wysokości zadania. Podziwiam szczególnie filmowego Zośkę. Najbardziej zapadła mi w pamięć scena, w której oglądał
z matką Rudego zdjęcia jej syna, po jego śmierci. Jest ona pełna tragizmu, ale i subtelności.
Film mi tak samo jak moim kolegom bardzo się spodobał. Po jego zakończeniu aby uspokoić nasze umysły udaliśmy się na pyszną pizzę do Pippo.

Serdecznie polecam i film (uczniom z silnymi nerwami ) i pizzę :D

Gabriela Warchoł

Dodaj komentarz